Witajcie po dłuższej przewie!
Jak wiecie piszę, kiedy tylko coś przetestuję :). Jest więc ku temu okazja :).
Zostałam Ambasadorką chusteczek do odplamiania Colour Catcher na portalu Rekomenduj.to.
Podczas kampanii do testowania dostałam pudełko chusteczek dla siebie i kilkanaście próbek do rozdania. Oczywiście wszytko rozeszło się jak świeże bułeczki :).
Rodzinka i znajomi przetestowali i ja oczywiście także.
Na początku miałam mieszane uczucia, myślałam że to nic nie da i że jak włożę do pralki różnokolorowe ubrania to je zniszczę.
Jednak zaryzykowałam i teraz piorę tylko z Colour Catecher.
Polecam z czystym sumieniem wszystkim, którzy jeszcze się wahają :).
To na prawdę działa. Chusteczka jest szara po praniu, ubrania czyste i niepofarbowane, a nawet mogę dodać, że kolory się nie spierają.
Więc jeśli macie dzieci i dużo kolorowego prania to spokojnie zapomnijcie o segregowaniu kolorów.
Colour Catcher to takie czary mary :) dzięki któremu oszczędzamy czas i pieniądze.
POLECAM!!! Oceniam na 5!
Do następnego!
MANIA TESTOWANIA
piątek, 24 marca 2017
sobota, 21 stycznia 2017
Morska linia LPM
Witajcie po dłuższej przerwie!
Jako, że blog ten jest o testowaniu produktów w różnych kampaniach, ostatnio pojawiła się tylko jedna, ale bardzo mnie ucieszyła :))
A mianowicie było to niespodziewane testowanie z LPM nowej cudnie pachnącej linii morskiej.
Do testów otrzymałam balsam i żel pod prysznic.
Powiem Wam, że zapach jest cudowny. Balsam długo utrzymuje się na skórze, super nawilża.
Żel pod prysznic fajnie się pieni, a zapach przypomina kąpiel w morzu.
Polecam Wam serdecznie nową morską linię LPM :)))
Jako, że blog ten jest o testowaniu produktów w różnych kampaniach, ostatnio pojawiła się tylko jedna, ale bardzo mnie ucieszyła :))
A mianowicie było to niespodziewane testowanie z LPM nowej cudnie pachnącej linii morskiej.
Do testów otrzymałam balsam i żel pod prysznic.
Powiem Wam, że zapach jest cudowny. Balsam długo utrzymuje się na skórze, super nawilża.
Żel pod prysznic fajnie się pieni, a zapach przypomina kąpiel w morzu.
Polecam Wam serdecznie nową morską linię LPM :)))
poniedziałek, 10 października 2016
TRND - JOGOBELLA
Witajcie!
Kolejna kampania, w której mam przyjemność brać udział to Jogobella od TRND.
Bardzo przyjemna i smaczna. Niestety już się kończy. Jednak każdemu polecam nowe jogurty Jogobella. Do wyboru mamy trzy warianty:
- Jogobella Musli,
- Jogobella 8 Zbóż,
- Jogobella Brekafast.
Jeśli ktoś lubi takie śniadanka to są pyszne!
Sprawdziłam sama i ze znajomymi.
Jogobella Musli to połączenie jogurtu owocowego z płatkami.
Jogobella 8 Zbóż to także jogurt owocowy ale z dodatkiem pełnych ziaren.
Jogobella Breakfast to jogurt owocowy w osobnym pojemniczku i dodatkowo mamy coś do pochrupania. Łączymy lub jemy osobno. Są to ciasteczka, czekolada gorzka, płatki.
Moja rodzina zakochała się w tych jogurtach!
Polecam i do zobaczenia w następnej kampanii testerskiej :).
Pozdrawiam!
Kolejna kampania, w której mam przyjemność brać udział to Jogobella od TRND.
Bardzo przyjemna i smaczna. Niestety już się kończy. Jednak każdemu polecam nowe jogurty Jogobella. Do wyboru mamy trzy warianty:
- Jogobella Musli,
- Jogobella 8 Zbóż,
- Jogobella Brekafast.
Jeśli ktoś lubi takie śniadanka to są pyszne!
Sprawdziłam sama i ze znajomymi.
Jogobella Musli to połączenie jogurtu owocowego z płatkami.
Jogobella 8 Zbóż to także jogurt owocowy ale z dodatkiem pełnych ziaren.
Jogobella Breakfast to jogurt owocowy w osobnym pojemniczku i dodatkowo mamy coś do pochrupania. Łączymy lub jemy osobno. Są to ciasteczka, czekolada gorzka, płatki.
Moja rodzina zakochała się w tych jogurtach!
Polecam i do zobaczenia w następnej kampanii testerskiej :).
Pozdrawiam!
wtorek, 20 września 2016
L'OREAL
Tym razem testować udało się mojej mamie. Została zakwalifikowana do testowania kremu do twarzy L'oreal Laser X3.
Ogólnie z kremu jest bardzo zadowolona. Ma świetną konsystencję, dobrze się rozprowadza i co najważniejsze przynosi efekty.
Działanie kremu, które obiecuje producent to:
- redukuje zmarszczki,
- zagęszcza,
- modeluje.
Moja mama zauważyła znaczną poprawę kondycji swojej skóry. Stwierdziła, że chętnie będzie go dalej używać.
A co do samej paczuszki.
Wyglądała tak:
Ogólnie krem oceniany jest przez moja mamę na 5! Poleca go wszystkim Paniom 45+.
Ogólnie z kremu jest bardzo zadowolona. Ma świetną konsystencję, dobrze się rozprowadza i co najważniejsze przynosi efekty.
Działanie kremu, które obiecuje producent to:
- redukuje zmarszczki,
- zagęszcza,
- modeluje.
Moja mama zauważyła znaczną poprawę kondycji swojej skóry. Stwierdziła, że chętnie będzie go dalej używać.
A co do samej paczuszki.
Wyglądała tak:
Ogólnie krem oceniany jest przez moja mamę na 5! Poleca go wszystkim Paniom 45+.
piątek, 2 września 2016
Ambasadorka LPM 2
Witam serdecznie!
Po raz drugi udało mi się zostać Ambasadorką LPM! Bardzo jestem zadowolona, bo to bardzo miła i relaksująca kampania testerska :). Od ostatniej kampanii niestety nie brałam udziału w jakimkolwiek testowaniu, aż tu nagle ponowne testowanie LPM. Pomyślałam SUPER! Tym razem organizatorzy bardzo mile mnie zaskoczyli bo paczuszka była pełna niespodzianek :).
Zobaczcie sami.
W paczuszce były:
- 3 cuda do kąpieli i pod prysznic :) PIELĘGNUJĄCY BALSAM DO MYCIA z masłem arganowym, woskiem pszczelim i olejkiem różanym, PIELĘGNUJĄCY KREM DO MYCIA z masłem shea i akacją oraz KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC malina i piwonia.
- 30 próbek żelu pod prysznic ( oj było czym się dzielić),
- książeczka, list i zaproszenia do kolejnej kampanii :).
Co mogę powiedzieć o tych kosmetykach?
Chyba tylko tyle, że są ŚWIETNE!
Uwielbiam kosmetyki do kąpieli (i nie tylko) Le Petit Marseillais, ślicznie pachną, super nawilżają skórę, świetnie relaksują. Plusy można wymieniać i wymieniać...
A minusy?
Cóż, szczerze mówiąc ja ich nie zauważyłam :).
W poprzedniej kampanii pisałam, że butelki mogłyby mieć inny kształt, ale powiem wam, że przyzwyczaiłam się i nawet stwierdzam, że są jedyne w swoim rodzaju :) łatwo je znaleźć na półce sklepowej.
Wszystkim niezdecydowanym polecam kosmetyki LPM!
Polecam wam także udział w kolejnej kampanii.
Jeśli chcecie wziąć udział w kampanii LPM podczas rejestracji na ambasadorkalpm.pl wpisać hasło:
Po raz drugi udało mi się zostać Ambasadorką LPM! Bardzo jestem zadowolona, bo to bardzo miła i relaksująca kampania testerska :). Od ostatniej kampanii niestety nie brałam udziału w jakimkolwiek testowaniu, aż tu nagle ponowne testowanie LPM. Pomyślałam SUPER! Tym razem organizatorzy bardzo mile mnie zaskoczyli bo paczuszka była pełna niespodzianek :).
Zobaczcie sami.
W paczuszce były:
- 3 cuda do kąpieli i pod prysznic :) PIELĘGNUJĄCY BALSAM DO MYCIA z masłem arganowym, woskiem pszczelim i olejkiem różanym, PIELĘGNUJĄCY KREM DO MYCIA z masłem shea i akacją oraz KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC malina i piwonia.
- 30 próbek żelu pod prysznic ( oj było czym się dzielić),
- książeczka, list i zaproszenia do kolejnej kampanii :).
Co mogę powiedzieć o tych kosmetykach?
Chyba tylko tyle, że są ŚWIETNE!
Uwielbiam kosmetyki do kąpieli (i nie tylko) Le Petit Marseillais, ślicznie pachną, super nawilżają skórę, świetnie relaksują. Plusy można wymieniać i wymieniać...
A minusy?
Cóż, szczerze mówiąc ja ich nie zauważyłam :).
W poprzedniej kampanii pisałam, że butelki mogłyby mieć inny kształt, ale powiem wam, że przyzwyczaiłam się i nawet stwierdzam, że są jedyne w swoim rodzaju :) łatwo je znaleźć na półce sklepowej.
Wszystkim niezdecydowanym polecam kosmetyki LPM!
Polecam wam także udział w kolejnej kampanii.
Jeśli chcecie wziąć udział w kampanii LPM podczas rejestracji na ambasadorkalpm.pl wpisać hasło:
#czekamnanowakampanielpm
Ja jestem bardzo zadowolona i każdej dziewczynie i kobiecie polecam LPM bo to raj dla ciała i duszy :).
środa, 1 czerwca 2016
Ambasadorka LPM
Witajcie po dłuższej przerwie.
Spowodowana była obowiązkami domowymi i związanymi z pracą.
Po ostatniej kampanii Lenor i Ariel nie brałam udziału w żadnej kampanii, prócz testowania kosmetyków Le Petit Marseillais.
O tym będzie ten post.
Spowodowana była obowiązkami domowymi i związanymi z pracą.
Po ostatniej kampanii Lenor i Ariel nie brałam udziału w żadnej kampanii, prócz testowania kosmetyków Le Petit Marseillais.
O tym będzie ten post.
Tak wyglądała moja bardzo elegancka niespodzianka. Pudełeczko bardzo mnie zaskoczyło. Wszystko było piękne, estetycznie zapakowane. A w środku kosmetyki, które urzekły mnie zapachem.
Powiem szczerze, że żel pod prysznic już się prawie skończył, uwielbiałam go używać bo na prawdę cudnie pachniał, raczej poszukam go jeszcze na półce sklepowej :), krem do rąk również świetny - dłonie gładkie, delikatne, nawilżone. Krótko mówiąc kosmetyki SUPER! A największa zaleta to zdecydowanie zapach, który nie ma sobie równych - przynajmniej dla mnie.
Każdemu kto ma wątpliwości z czystym sumieniem POLECAM! :))
W pudełeczku były także karteczki do rozdania znajomym (ostatnie zdjęcie). Jeśli ktoś chętny to możecie rejestrować się na portalu LPM takim hasłem, a może następnym razem to Wy będziecie testować cudne zapachy :). Karteczki rozdałam, a warto próbować bo może ktoś z moich znajomych (i ich znajomych) się nie rejestrował.
Kampania świetna a jeśli chodzi o same kosmetyki, to nie zauważyłam wad.
Do następnego!
czwartek, 10 marca 2016
Ariel i Lenor c.d.
A teraz jeszcze o projekcie Ariel i Lenor.
Jako mama, mam wiele prania, to zrozumiałe :). Ale teraz mam wspaniałych pomocników. Do tej pory używałam zazwyczaj proszku, czasem płynu do prania. Kapsułki jednak są świetne. Można je używać bez konieczności sortowania ubrań, nie trzeba także dodatkowo używać płynu do płukania, bo ubrania i tak fajnie pachną. Więc z czystym sumieniem polecam kapsułki.
Wyprałam też ubrania używając dodatkowo płynu i zapach był wspaniały. Pranie pachniało długo i świeżo. Dodatkowo było mięciutkie i delikatne. Nikt też w mojej rodzince nie dostał żadnego uczulenia :).
Ja osobiście polecam!!
A poniżej jedno z rozdań :)
W kolejnym poście opowiem o innych rozdaniach i już o efektach testowania przez innych :).
Pozdrawiam wszystkich testujących w tej kampanii :).
Jako mama, mam wiele prania, to zrozumiałe :). Ale teraz mam wspaniałych pomocników. Do tej pory używałam zazwyczaj proszku, czasem płynu do prania. Kapsułki jednak są świetne. Można je używać bez konieczności sortowania ubrań, nie trzeba także dodatkowo używać płynu do płukania, bo ubrania i tak fajnie pachną. Więc z czystym sumieniem polecam kapsułki.
Wyprałam też ubrania używając dodatkowo płynu i zapach był wspaniały. Pranie pachniało długo i świeżo. Dodatkowo było mięciutkie i delikatne. Nikt też w mojej rodzince nie dostał żadnego uczulenia :).
Ja osobiście polecam!!
A poniżej jedno z rozdań :)
W kolejnym poście opowiem o innych rozdaniach i już o efektach testowania przez innych :).
Pozdrawiam wszystkich testujących w tej kampanii :).
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)












